Dlaczego nie ma jednej ceny za m2?
Hasło „cena za m2” bywa używane dla różnych zakresów. W sklepie może oznaczać wyłącznie płytki klinkierowe. W zestawieniu materiałów może obejmować także kleje i fugę, ale pomijać termoizolację, łączniki oraz warstwę zbrojoną. W ofercie wykonawcy może dotyczyć przyklejenia okładziny do przygotowanej powierzchni, bez rusztowania, napraw podłoża, parapetów i obróbek. Każda z tych liczb opisuje inny produkt.
Różnić może się również sama podstawa obliczenia. Jedna firma liczy powierzchnię ścian po odjęciu otworów, inna osobno rozlicza ościeża, nadproża i narożniki, a jeszcze inna podaje stawkę dla prostego pola i dopisuje detale jako pozycje dodatkowe. Bez zasad obmiaru nie da się porównać ceny jednostkowej.
Najbezpieczniej traktować stawkę za metr jako wynik kosztorysu, a nie punkt wyjścia. Najpierw ustala się system, powierzchnię, rodzaj okładziny i zakres prac. Dopiero suma pozycji podzielona przez uzgodnioną powierzchnię pokazuje koszt jednostkowy konkretnej realizacji.